Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sałatki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sałatki. Pokaż wszystkie posty

27 lutego 2013

Sałatka jarzynowa bez jarzyn

No może nie tak zupełnie bez jarzyn, ale bez włoszczyzny. Na dzisiejsze wspólne gotowanie robiłam sałatkę z pereelowskiej książki kucharskiej i w efekcie (w smaku) wyszła mi typowa jarzynowa sałatka imieninowa, ale nie ma w niej włoszczyzny, która zazwyczaj robi większość sałaki. Dlatego uznałam, że to  „jarzynowa bez jarzyn”.
Względem oryginalnego przepisu poczyniłam takie oto zmiany: zamiast koperku dałam natkę pietruszki (bo tak wolę), a ilość majonezu drastycznie zmniejszyłam (w oryginale było 2/3 szklanki, moim zdaniem to duuuużo za dużo na obecne czasy)

Składniki:
  • 250 g zielonego groszku (użyłam mrożonego)
  • 350 g jabłek 
  • 2 łyżki majonezu (zamiast oceanu z oryginalnego przepisu)
  • cytryna
  • 2 jajka
  • cukier, sól, pieprz
  • łyżka posiekanej natki pietruszki (zamiast pół pęczka kopru)
Groszek i jaja ugotować. Jabłka i ugotowane jajka obrać i pokroić w drobną kostkę (trochę mi nie wyszło, jak widać na załączonym obrazku). W cytryny wycisnąć sok. Wymieszać wszystko, doprawić do smaku.



Dodaję ten przepis do akcji Z książką w kuchni 2013.
Przepis pochodzi z  „Kuchnia jarska” autorstwa Dionizego Szepietowskiego wydanego nakładem Wydawnictwa Przemysłu Lekkiego i Spożywczego w 1968 roku.

Oprócz mnie sałatki przygotowały MaggieMirabelka i Pela.


Z książką w kuchni zaproszenie

6 sierpnia 2012

Izraelska sałatka z kuskusem i kurczakiem

Na dzisiejsze wspólne gotowanie „podróżnej sałatki” do akcji Peli p. Malwinna zaproponowała sałatkę według tego przepisu. Przyznam, że jestem trochę zmieszana jej „izraelskością”. Izrael jest przecież stosunkowo młodym państwem, więc jego kuchnia jest chyba jeszcze „nieustabilizowana”. Z jednej strony mamy zasiedziałą tam kuchnię palestyńską, z drugiej żydowskich przybyszów z całego świata i potrawy zaimportowane z innych krajów. Po składnikach sądząc (kuskus, oliwki, oliwa z oliwek itd.) ta sałatka jest bardzo podobna do kuchni arabskiej, ale może wynika to z tego, że takie składniki są tam łatwo dostępne.
Niezależnie jednak od kwestii genealogicznych sałatki, moim zdaniem Malwinna wybrała bardzo smacznie.

Składniki:
  • 3 szklanki ugotowanego i pokrojonego w kostkę kurczaka (ok. 450 g)
  • szklanka surowego kuskusa
  • ćwierć szklanki odpestkowanych i posiekanych oliwek kalamata (ok. 50g, zamieniłam na zwykłe czarne oliwki)
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • łyżka posiekanych kaparów
  • drobno posiekany ząbek czosnku
  • ćwierć łyżeczki soli
  • ćwierć łyżeczki pieprzu
  • 2 łyżki oliwy (dałam 2 razy więcej, bo było strasznie suche)
  • łyżka soku z cytryny (dałam 2 razy więcej)
Kuskus zalać wodą bez solenia i odstawić, aby ją wciągnął. Jak kuskus będzie gotowy to wrzucić wszystko do miski i wymieszać.


21 marca 2012

Sałatka na powitanie wiosny

Wczoraj zupami żegnaliśmy zimę, dzisiaj już nie tylko astronomiczna ale i kalendarzowa wiosna nadeszła. Aby ją przywitać nastąpiło wspólne siekanie, mycie i mieszanie i powstały sałatki na powitanie wiosny.
Moja jest bardzo prosta.

Składniki
  • kilka liści sałaty masłowej
  • 2 średnie pomidory
  • kulka mozzarelli
  • żywa i suszona bazylia do posypania
  • oliwa
Pomidory i mozzarellę pokroić w kostkę i wymieszać. Na talerzu ułożyć umyte i osuszone liście sałaty, na które wyłożyć ser z pomidorami, posypać bazylią i polać delikatnie oliwą.



Oprócz mnie sałatki przygotowali:

Polecam odwiedzenie tych blogów, bo na pewno wyczarowano na nich coś interesującego.

25 lutego 2012

Sałatka dla…

… moich chłopaków. Jedna sałatka, ale w dwóch wersjach.
Jest to odpowiedź na 23. zaproszenie do Baru Peli.

Składniki:
  • 180 g mieszanki z kapusty, kapusty czerwonej, sałaty lodowej i sałaty frisee (użyłam gotowego zimowego miksu z Tesco)
  • pół dużej czerwonej papryki
  • 4 łyżki kukurydzy z puszki
  • łyżka oliwy
  • łyżeczka świeżo wyciśniętego soku z cytryny
  • po szczypcie soli i pieprzu
  • (do podania osobno) jedna papryczka chilli
Kapusty i sałaty umyć, osuszyć i pokroić (z racji użycia gotowca to mi odpadło). Papryki umyć, oczyścić z ziarenek i pokroić na cienkie słupki (uwaga! nie dopuścić do spotkania się ich albo ich soków). Wymieszać kapusty, słodką paprykę i kukurydzę. Osobno wymieszać oliwę, sok i przyprawy. Polać sałatkę sosem i wymieszać. Osobno podać pokrojone chilli.

Wersja dla młodszego chłopaka na jego talerzyku z myszką



Młodszy chłopak uwielbia kukurydzę, a poza tym jest bardzo młody i lubi wszystko co kolorowe. Dlatego pomyślałam, żeby surówka była w radosnych kolorach – zielono-czerwono-żółta. Poza tym młodszych chłopak jest nietypowy, bo lubi chyba wszystkie warzywa i owoce, zatem nie ma nic przeciwko sałacie itp. 

Wersja dla starszego chłopaka



Starszy chłopak lubi praktycznie wszystko z wyjątkiem grzybów i ryb, więc tych mu oszczędziłam. Uwielbia ostre, im ostrzejsze tym lepsze (ostrą to nawet rybę zje). Dlatego dla niego osobno podałam papryczkę chilli, aby mógł sobie do woli doostrzać.

17 grudnia 2011

Sałatka z mandarynkami, oliwkami i fetą

Moja sałatkowa kreatywność pełza tuż przy podłodze, ale same sałatki bardzo lubię jeść. Bardzo się więc ucieszyłam, kiedy Malwinna zaproponowała kolejną sałatkę na wspólne gotowanie do Wigilijno-Świątecznego Baru Sałatkowego. Skoro wybrano za mnie przepis, to już większość roboty odwalona.

Lekka moja modyfikacja przepisu to zastąpienie czerwonej cebulki żółtą i użycie musztardy bez ziarenek gorczycy. Jedno i drugie zapomniało mi się kupić.

Składniki:
  • 2 garście miksu sałat
  • 80 g odsączonych mandarynek z puszki
  • tuzin czarnych oliwek bez pestek
  • pół małej cebulki
  • 60 g sera typu feta
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • łyżka oliwy
  • pół łyżeczki cukru pudru
  • pół łyżeczki musztardy
  • sól, pieprz
Sałatę opłukać i wysuszyć, włożyć do miski. Dodać oliwki i mandarynki. Cebulkę pokroić w drobną kostkę, fetę w średnio grubą. Ocet utrzeć z oliwą, dodać cukier i musztardę i dalej ucierać, aż nie uzyskamy gładkiego dressingu. Posilić Posolić i popieprzyć do smaku. (edit: Posilać się będziemy dopiero na zakończenie). Do sałatki dodać cebulkę i fetę. Wymieszać i polać dressingiem.


IV Bar Sałatkowy- wigilijnie i świątecznie

8 grudnia 2011

Sałatka z rybą a la Meen Varuval

Meen Varuval to tradycyjny przysmak z Madrasu. Normalnie przyrządza się tak dzwonka z ryby (halibuta, plamiaka, sieji lub najlepiej bramy) i je je na ciepło. Ja w ten sposób zrobiłam po pierwsze filety, po drugie z dorsza, po trzecie dorzuciłam to do sałatki, czyli zjadłam na zimno. A gotowa sałatka, o bardzo egzotycznym smaku, jest moją propozycją do akcji IV Bar Sałatk owy - wigilijnie i świątecznie 2011. Z racji ryby sałatka raczej jest wigilijna niż świąteczna. A zatem podsumowując: orientalna sałatka, z ryby zrobionej niby według indyjskiego przepisu, ale zupełnie inaczej, jako propozycja na polską wigilię. Wygląda na to, że zwariowałam. Na szczęście sałatka zachowała się przyzwoicie, jak na pochodzenie z nieprawej kuchni, i jest całkiem smaczna.

Baza sałatki - ryba była robiona z grubsza według przepisu z książki Healthy South Indian Cooking.

Składniki
  • pół kg filetów rybnych
  • łyżka posiekanego imbiru
  • łyżka posiekanego czosnku
  • łyżka soku z cytryny
  • 4 łyżki wody
  • ćwierć łyżeczki kurkumy
  • pół łyżeczki soli
  • pół łyżeczki chilli
  • olej do smażenia
  • 1 pomarańcza
  • 1 banan
  • 100 g ryżu
Umyć filety i osuszyć papierowymi ręcznikami. Imbir, czosnek, sok z cytryny i wodę zmiksować na gładką pastę. Dodać przyprawy i wymieszać. Posmarować rybę pastą po obu stronach i marynować pod przykryciem i w lodówce przynajmniej 4 godziny.
Ugotować ryż na sypko.
Rozgrzać olej (ale tak średnio, żeby jeszcze nie dymił), smażyć rybę po obu stronach. Nie wylewać tego co zostanie z marynaty. W oryginale powinno się uzyskać brązowo-złoty kolor, do sałatki lepiej zatrzymać się na blado-złotym.
Odsączyć z tłuszczu i ostudzić.
Do resztki marynaty dolać troszeczkę wody (można wypłukać naczynie, w którym marynowała się ryba) i zagotować. Ostudzić.Pomarańczę podzielić na cząstki i każdą przekroić przynajmniej na pół. Banana pokroić w plasterki.
Wymieszać ryż, rybę i owoce, dodać zagotowaną i ostudzoną marynatę. Dokładnie wymieszać i zajadać.


Ta sałatka to kolejne wspólne gotowanie. Tym razem inaugurację IV Baru Sałatkowego przygotowaliśmy w następującym gronie: PelaDobromiła (czyli ja), PluskotkaAniaMichał oraz Malwinna, która prowadzi tę edycję Baru.

IV Bar Sałatkowy- wigilijnie i świątecznie

30 września 2011

Karaibska sałatka ze szpinaku

Tym razem w ramach sałatkowych podróży wybraliśmy się na Karaiby a konkretnie na Martynikę. Przepis pochodzi z książki "Kuchnia karaibska" Rose Marie Donhauser.

Składniki (pół porcji względem książki):

  • 200 g świeżego szpinaku
  • 2 pomidory
  • 1 mała biała cebula
  • 1 mała czerwona cebula
  • 2 kromki białego chleba
  • masło
  • 75 g jogurtu
  • 2 łyżki śmietany
  • łyżka musztardy
  • sok z połowy limonki
  • łyżka cukru
  •  ćwierć łyżeczki mieszanki przypraw z wysp karaibskich:
    chilli, ziele angielskie, kminek, słodka papryka, curry (wszystko zmielone) w proporcjach 1:1:4:4:8
  • ząbek czosnku
  • sól
 Chleb pokroić w kostkę i podsmażyć na maśle. Szpinak umyć, oczyścić, wysuszyć i pokroić w paski. Pomidory sparzyć, obrać i pokroić na kawałki (w książce każą najpierw wyjąć nasiona, ja to z lenistwa ominęłam - nasiona nie przeszkadzały). Obrane cebule pokroić w piórka. Sos - czosnek pokroić, posolić i zmiażdżyć, dodać jogurt, sok, śmietanę, musztardę, przyprawy oraz cukier i wymieszać. Położyć na sobie szpinak, grzanki, pomidory, cebulę i polać sosem. Nie mieszać.



Niesamowicie podobają mi się kolorystycznie pomidory leżące na liściach szpinaku. Piękny kontrast! Niestety dodanie pozostałych składników trochę psuje ten efekt.
A w smaku sałatka też niczego sobie.

7 września 2011

Włoska sałatka z marchwi

Drugi mój wpis do Baru Sałatkowego i znowu Włochy. Przepis pochodzi z "Encyklopedii kuchni włoskiej. 1001 oryginalnych przepisów".

Składniki

  • 4-6 dużych marchewek
  • 2-4 łyżki kandyzowanego imbiru
  • 1-2 ząbki czosnku
  • 4 łyżki natki pietruszki
  • sok z cytryny
  • ćwierć filiżanki oliwy
  • sól, pieprz
W książce imbir jest podany jako propozycja wzbogacenia smaku, ja zrobiłam tę sałatkę praktycznie wyłącznie z jego powodu.

Marchewki umyć, obrać i utrzeć na grubej tarce. Czosnek i natkę posiekać. Wymieszać marchew, czosnek, pietruszkę i imbir. Dodać sok, oliwę, posolić, popieprzyć i wymieszać. Przed jedzeniem odstawić na pół godziny do lodówki. 


Smakuje ciekawie - bardzo fajna alternatywa wobec tradycyjnej marchewki z jabłkiem.

1 września 2011

Panzanella

Na inaugurację III Baru Sałatkowego w wirtualnej kuchni odbyło się wspólne blogowe kucharzenie. Oprócz mnie były to: Ilonka, Eve, Shinju, Maggie, Tu-tusia, Justyna, Kabka, Kasia, AniaMałgosia, Pela i Panna Malwinna.Wszystkie zabrałyśmy się za włoską sałatkę - panzanellę. Przepis pochodzi z książki wydanej przez Rzeczpospolitą: "Podróże kulinarne. Kuchnia włoska." Moja modyfikacja tym razem polega tylko na wyrzuceniu ogórka. Ci, którzy mnie znają raczej nie powinni być tym zdziwieni. Na wszelki wypadek podaję pełny skład sałatki, sprawy dotyczące ogórka są po prostu skreślone.

Cieszę się, że na wspólne gotowanie został wybrany właśnie ten przepis, bo sama raczej nie zdecydowałabym się go robić. Jest to ten typ przepisu, który omijam szerokim łukiem - za dużo stosunkowo drogich składników. Ale tym razem się szarpnęłam i dobrze, bo odkryłam nowe, fajne smaki.

Składniki:
  • pół długiej ciabatty (250 g) - ja dałam jedną średnią
  • 1 rozgnieciony ząbek czosnku - dałam 3
  • 60 g oliwy (ćwierć szklanki)
  • 1/2 kg pomidorków cherry
  • długi ogórek
  • awokado
  • 50 g opłukanych suszonych kaparów - dałam kilka marynowanych (posiekanych)
  • żółta papryka
  • 2 puszki białej fasoli
  • pół szklanki grubo pokrojonych świeżych liści bazylii
  • pół szklanki soku pomidorowego
  • ćwierć szklanki octu z czerwonego wina
  • 1/3 szklanki oliwy

Nagrzać piekarnik na 180-200 st. Ciabattę pokroić w dwucentymetrową kostkę. Wymieszać czosnek z oliwą. Zmieszać pieczywo z otrzymaną czosnkową oliwą, po czym zapiekać 10 minut rozłożone na blasze.
Pomidorki poprzekrawać na połówki. Ogórek pokroić w cienkie plasterki. Awokado i paprykę pokroić w grubą kostkę. Fasolę opłukać i odsączyć. Połączyć kostki ciabattowe, pomidorki, ogórek, awokado, paprykę, kapary, fasolę i bazylię. Sok pomidorowy, ocet i 1/3 szklanki oliwy wlać do zakręcanego pojemnika i wymieszać mocno potrząsając. Sałatkę wymieszać z powstałym sosem. Nie zwlekać z podawaniem, bo chrupiące kawałki czosnkowej ciabatty to moim zdaniem największy atut tej sałatki. Zbyt długie leżakowanie rozciapi te kawałki.

24 czerwca 2011

Chińska sałatka z ogórka

Moi znajomi, gdy przeczytali o akcji Nie dajmy się E.coli!, byli w szoku. No bo jak to? Wszyscy wiedzą, że nie znoszę nawet zapachu zielonego ogórka, nie mówiąc już o jego jedzeniu. A tu akcja, w której promuję jedzenie tego właśnie ogórka? Świat stanął na głowie!

Nie, moja agurofobia nie minęła. Nadal nie jem ogórków w stanie surowym. Ale w formie przetworzonej już stają się dla mnie jadalne. Na przykład marynowane. Nie robię ich własnoręcznie, bo nie wytrzymałabym tego zapachu przy krojeniu, ale wyręcza mnie w tym Mój Kochany Mąż.

Przepis pochodzi z autentycznej chińskiej książki kucharskiej, którą MKM przywiózł mi z Szanghaju. Książka jest dwujęzyczna - chińsko-angielska, ale to tylko w teorii. Na przykład w tym przepisie w wersji angielskiej nie ma podanej ilości octu. Musiałam rozszyfrowywać krzaczki, żeby wiedzieć ile tego dodać. Na szczęście angielski Wikisłownik ma wygodne wyszukiwanie krzaczków po ilości kresek i zajęło mi to raptem z dwie godziny a moja znajomość chińskiego wzrosła skokowo.

Składniki:
  • 250 g ogórka pokrojonego w słupki
  • 2 główki czosnku, obrane i pokrojone na duże kawałki
  • pół łyżki soli
  • cukier 
  • 3 łyżki octu
  • posiekana czerwona papryczka chilli
 Wymieszać ogórka, czosnek i sól. Odstawić na 20 minut po czym spłukać zimną wodą i osuszyć. Wymieszać z pozostałymi składnikami i odstawić na przynajmniej 5 godzin.


Uwaga! Ostre!
Zwłaszcza ostatnio, bo M. szaleje i zamiast jednej dał trzy papryczki.

29 marca 2011

Sałatka na A jak ... ananas

Po pewnej przerwie wracam do udział w Barze sałatkowym.W tej edycji Pela rozpoczęła z nami "sałatkowy alfabet". Myślałam, myślałam i myślałam, co by za sałatkę na A zrobić. Nie wpadłam na nic oryginalnego, więc głównym składnikiem mojej sałatki stał się ananas. Wymyśliłam sobie połączenie ananasa z selerem naciowym, który smutno leżał na lodówce czekając na jakieś wykorzystanie. I wiecie co? Ananas i seler naciowy pasują do siebie idealnie! Aż się zdziwiłam, że tak dobrze współgrają. Na koniec dorzuciłam rodzynki, żeby nie było tak blado i sałatka gotowa.


Składniki
  • 300-350 g ananasów z puszki
  • 3 łodygi selera naciowego
  • garść rodzynek
  • 3 łyżki zalewy z ananasów
  • łyżeczka soku z cytryny
 Ananasa pokroić na kawałki, a selera na plasterki grubości ok. pół centymetra. Rodzynki namoczyć w zalewie z ananasów wymieszanej z sokiem z cytryny.

Wymieszać ananasa z selerem, dodać rodzynki wraz z zalewą i wymieszać. Odstawić na jakiś czas, aby się przegryzło.

6 września 2010

Sałatka na lato (kończące się)

Reaktywacja Baru sałatkowego u Peli bardzo mnie ucieszyła. Kiedy Bar powstał  miałam nadzieję podciągnąć się nieco w sałatkach, które obok zup są moją piętą achillesową. To nie tak, że mi sałatki nie wychodzą. Jak już się za nie wezmę to zazwyczaj się udają. Ale nie czuję ich. Nie umiem wymyślić od zera sałatki z tego co mam. Jakoś to nie moja bajka. Na razie!
Nowa edycja Baru podoba mi się jeszcze bardziej, bo zmusza do myślenia i kreatywności. Pela podaje tylko "co" a każdy uczestnik wymyśla "ile" i "jak".
Zabawa w komponowaniem sałatki z zadanych składników była przednia. Tutaj jest zaproszenie do zabawy wraz ze spisem składników. Trochę w tych składnikach pozmieniałam, ale niedużo. Wypadł olej, bo nie był potrzebny i majonez, bo miałam ochotę na coś lżejszego.

Składniki:
  •  250 g piersi z kurczaka
  • 4 morele
  • 150 g zielonych winogron
  • 50 g selera naciowego (1-2 łodyżki)
  • 4 liście sałaty lodowej
  • pół łyżeczki curry
  • sól, pieprz
Składniki na sos:
  • 3 łyżki jogurtu
  • łyżeczka soku z cytryny
  • pół łyżeczki miodu
  • łyżeczka curry
  • sól, pieprz
Kurczaka umyć, oczyścić i pokroić w centymetrowe plastry. Natrzeć solą, pieprzem oraz curry i zgrillować. (Ja użyłam do tego patelni grillującej. Ponieważ kurczaka grillowałam a nie smażyłam to z przepisu wyleciał olej.) Po ostudzeniu plastry pokroić w kostkę. Owoce umyć. Morele przekroić na pół, wyjąć pestki. Powstałe połówki pokroić w ćwiartki (czyli tworzymy moreloósemki). Winogrona ciąć na połówki. Selera umyć i pokroić w cienkie słupki. Sałatę porwać. Wymieszać wszystkie owoce i warzywa. Składniki na sos wymieszać i gotowym sosem polewać sałatkę tuż przed jedzeniem.


A oto wersja dla Maleństwa (bez sosu i mięsa)

17 sierpnia 2010

Gyros w picie a la... Biedronka

Tak, jest mi wstyd. Skorzystałam z gotowców. I z przepisu z oferty Biedronki. No nie, za to mi nie wstyd, źródło jak źródło. A ja, wbrew głównemu nurtowi lubię kupować w Biedronce i nie wstydzę się tego. Owszem, są rzeczy, które są tam marnej jakości. Ale te po prostu omijam i kupuję gdzie indziej. A o gotowcach wypowiedziałam się już w komentarzu do posta Peli pt. "Czasami korzysta się z gotowca". Ja korzystam bardzo, bardzo rzadko. Ale i ja czasem popełniam ten grzech.
No to do rzeczy. Użyte gotowce to chlebek pita i "gyros z kurczaka". Użyty przepis jak zwykle pozmieniałam i dopasowałam do własnych potrzeb i posiadanych składników. Zwłaszcza sos jest bardzo mało podobny do tego z przepisu, chyba tylko liczba ząbków czosnku się zgadza.

Składniki:
  • 6 chlebków pita
  • ok. 400 g "gyrosu z kurczaka" lub po prostu rozdrobionego pieczonego kurczaka
  • 1 sałata lodowa (w oryginale była kapusta pekińska, ale akurat jej w najbliższym sklepie nie było i okazało się, że sałata lodowa też się nadaje i do tego całość wyszła bardziej wiosenno-letnia)
  • 2 cebule
  • 6 ogórków konserwowych
  • pół czerwonej papryki (to mój wymysł, bardzo udany)
  • pół kubka jogurtu
  • pół kubka śmietany
  • 5 ząbków czosnku
  • 2 łyżki pikantnego sosu chilli
  • ostra papryka w proszku
  • pół łyżeczki kuminu
  • sól, pieprz
Najpierw należy przygotować "sałatkę". Sałatę porwać na kawałeczki (lodowa jest świetna, bo łatwo się łamie). Ogórki pokroić w kostkę, cebulę w piórka a paprykę w paseczki. Wymieszać wszystkie te rośliny.

Z jogurtu, śmietany, posiekanego czosnku, chilli i przypraw zrobić sos przez wymieszanie.

Mięso podsmażyć.

Pity podgrzewać w tosterze przez ok. 2 minuty, po czym rozkrawać i napychać warstwami. Na dół mięso, polać je sosem i dopchnąć sałatką. I zajadać.




O ile z gotowego chlebka pita pewnie jeszcze kiedyś skorzystam, to ten "gyros" raczej już u mnie nie zagości. Równie dobre byłoby po dodaniu upieczonego mięsa kurczaka z przyprawami. A pracy by nie było dużo więcej.

A z tej oferty Biedronki jeszcze przynajmniej dwa przepisy mnie kuszą aby je zrobić.



Podobne smaki:

7 marca 2010

Sałatka fasolowa z tuńczykiem

Oto kolejna sałatka z baru od Peli. Tym razem spróbowałam zrobić sałatkę fasolową z tuńczykiem. Nie urządzałam żadnego przyjęcia i nie potrzebowałam ogromnej michy sałatki, więc na wszelki wypadek zmniejszyłam ilość wszystkich składników tak aby zużyć akurat jedną puszkę tuńczyka. W mojej wersji jest jeszcze jedna modyfikacja, całkowicie niezamierzona. Nie dałam czerwonej cebuli, bo ... zapomniałam. Pełna dobrych chęci nabyłam ją po czym, gdy już połowa sałatki była zjedzona, znalazłam moją cebulę radośnie turlającą się w plecaku. Prawdę mówiąc wcale mi jej w sałatce nie brakowało i przypadkiem wyszła mi wersja, którą można zjeść na śniadanie nie bojąc się, że potem wszyscy będą nas omijać szerokim łukiem.

Składniki:
  • 180 g dużej fasoli
  • 120 g tuńczyka w sosie własnym
  • łyżka soku z cytryny
  • łyżka oliwy
  • gałązka natki pietruszki
  • sól, pieprz
  • 1 mała czerwona cebula
Fasolę namoczyć na noc i ugotować w świeżej wodzie do miękkości. Następnie odsączyć i ostudzić. Tuńczyka odsączyć i pokroić w plasterki. Zamiast krojenia ja kawałki tuńczyka rozwarstwiłam palcami. Natkę opłukać i posiekać. Sok wymieszać w oliwą, posolić i popieprzyć. Wymieszać delikatnie wszystkie składniki. Przed podaniem schłodzić przez dwie godziny w lodówce.


Moim zdaniem to połączenie tuńczyka z fasolą a zwłaszcza z natką jest pyszne. Mój główny tester stwierdził, że smaczne, ale za mało spójne. Rzeczywiście ta sałatka jest raczej z gatunku tych suchych.
A najbardziej zadowoloną z sałatki osobą był nasz kot. Gdy tylko otworzyłam puszkę z tuńczykiem Nabla wpadła w jakąś ekstazę. Chyba tuńczyk awansował do ulubionego jej dania.

1 marca 2010

Marokańska miseczka soczewicy

W końcu udało mi się zrobić jakąś sałatkę z Baru sałatkowego "u Peli". Niestety, żeby nie było zbyt różowo, nie zmieściłam się w czasie tej edycji Baru, do którego należała ta sałatka. No ale, nic to, ważne że jest jakiś początek.

Nie udało mi się dostać żółtej soczewicy, więc zamieniłam ją na brązową. Poza tym niewiele zmieniłam w oryginalnym przepisie.

Składniki:
  • szklanka zielonej soczewicy
  • szklanka czerwonej soczewicy
  • szklanka brązowej soczewicy (w oryginale żółtej)
  • 2 cebule
  • 3 łyżki oliwy
  • sok z połowy cytryny
  • 3 ząbki czosnku
  • imbir (ja dałam ok. łyżeczki świeżo startego)
  • pęczek kolendry
  • sól, pieprz
Soczewice opłukać i każdą osobno ugotować do miękkości. Ja gotowałam według czasu podanego na opakowaniu i niestety z czerwonej soczewicy zrobiła mi się pulpa. Zielona i brązowa na szczęście pozostały w miarę jędrne. Gdyby nie to, to zamiast sałatki miałabym pastę soczewicową. Odcedzić i odstawić do ostygnięcia. Cebule obrać i drobno posiekać.  Wymieszać soczewicę z cebulą, oliwą, sokiem z cytryny. Przyprawić do smaku zmiażdżonym czosnkiem, imbirem, posiekaną kolendrą, solą i pieprzem. Ja czosnku nie miażdżyłam, bo nie posiadam ustrojstwa do miażdżenia. Zamiast tego posiekałam go razem z cebulą. Gotową sałatkę schłodzić. Ja przed podaniem ozdobiłam ją kolendrą.


Moje wrażenia na temat tej sałatki są bardzo pozytywne. Lubię soczewicę a tutaj jest ona dodatkowo ciekawie przyprawiona. Imbir i kolendra dają jej słodki posmak. Wydaje mi się tylko, że nie ma po co bawić się w różne kolory soczewicy, bo i tak na końcu całość jest szarobura. Chociaż może gdybym miała żółtą soczewicę a czerwona mi się nie rozgotowała to byłoby inaczej. Tak czy siak smak w zupełności rekompensuje tę szaroburość.

Myślę też, że nazwa "miseczka" nie jest adekwatna do otrzymanej ilości sałatki. "Micha" byłoby dużo bardziej na miejscu. A u mnie to nawet "gar", bo nie znalazłam w kuchni miski odpowiednio dużej, aby wymieszać to wszystko i musiałam to robić w dużym garnku.

Podsumowując, moim zdaniem jest to bardzo ciekawa i smaczna propozycja. Ciekawa jestem, czy miska soczewicy, za którą w Biblii Ezaw sprzedał swoje pierworództwo smakowała podobnie. Jeśli tak, to aż tak bardzo mu się nie dziwię.

30 listopada 2009

Sałatka SiO

Zostało mi trochę szpinaku z obiadu i pomyślałam, że warto go wykorzystać do sałatki. No bo właśnie kończy się II Bar Sałatkowy a ja tu tylko jedną sałatkę popełniłam.

Z racji wykorzystanych składników ochrzciłam powstałą sałatkę SiO, jak Szpinak i Orzechy. Mój mąż wykorzystuje w pracy tlenek krzemu, więc może mu się spodoba...

Składniki:
  • 100 g świeżego szpinaku
  • 40 g łuskanych orzechów włoskich
  • łyżka soku z cytryny
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • szczypta soli, pieprz
 Wymieszać sok z oliwą, posolić i popieprzyć. Szpinak porwać na kawałeczki i wymieszać z większością orzechów. Posypać pozostałymi orzechami (kilka sztuk) i polać sosem. Nie wszystkie orzechy od razu mieszamy, bo by nam zginęły w masie szpinakowej i tyle byśmy je widzieli.


28 listopada 2009

Surówka z kapusty pekińskiej

Ta sałatka chodzi za mną ostatnio w ciąg i mogę ją jeść na okrągło.

Składniki:
  • główka kapusty pekińskiej
  • pół puszki kukurydzy
  • dwa ogórki kiszone
  • łyżka majonezu
  • cztery łyżki jogurtu naturalnego
  • sól, pieprz
Jak to przy sałatkach i surówkach bywa przygotowanie nie jest zbyt wyszukane. Kapustę należy poszatkować, ogórki pokroić w kosteczkę. Wymieszać wszystkie składniki i gotowe.




Ten przepis uczestniczy w

II Bar sałatkowy zaproszenie

20 czerwca 2009

Sałatka marokańska

Oto moja druga propozycja na luchbox. Tym razem na zimno.
Pomysł podpatrzyłam w wydaniu specjalnym Naja na temat sałatek i grilla.
Moja wersja nie ma kilku składników z oryginału, bo akurat nie miałam ich w domu.
Składniki:
  • szklanka kuskusu
  • 100 g ciecierzycy
  • 1 czerwona papryka
  • 2 pomidory
  • 70 g rodzynek
  • dwie gałązki natki pietruszki
  • łyżka oliwy
  • łyżeczka kurkumy
  • łyżeczka ostrej papryki
  • sól
Ciecierzycę namoczyć a następnie podgotować ok. 15 minut.
Paprykę pokroić w paski-słupki, pomidory w kostkę, natkę posiekać.
Wymieszać ciecierzycę, paprykę, pomidory, rodzynki i pietruszkę. Dodać oliwę i przyprawić.
Przygotować kuskus i wymieszać z resztą składków.
Sałatka przed i po dodaniu kuskusa wygląda jak poniżej.



Część przygotowanej sałatki (całość jest bardzo pokaźną porcją) zabrałam wczoraj do pracy i jako "lancz" sprawiła się bardzo dobrze. Sycące, o oryginalnym skłodko-ostrawym smaku.
PS. Dodaję ten przepis również do akcji Zdrowie na talerzu. Trochę na wyrost, bo jadłam to z pudełka a nie talerza, ale w końcu zdrowie jest ważniejsze! ;-)

30 maja 2009

Sałatka na ukojenie

Blogowy Bar Sałatkowy chyba będzie dobrą okazją na przywrócenie Dobrosmaków do życia. Zatem oto, w prezencie na Peli z okazji urodzin jej bloga, przepis na Sałatkę na ukojenie. Czemu na ukojenie? Bo jednym z głównych składników jest świeża melisa, która dzięki Teściowi, ostatnio zawitała na moim balkonie. Wyjątkowo przepis jest całkowicie mój, autorski.


Składniki:
  • 300 g umytych truskawek bez szypułek
  • 3 nieduże banany
  • dorodna gałązka melisy (wszystko od mojego Teścia jest zawsze dorodne, jeśli melisa jest standardowej wielkości, jak takie sprzedawane w hipermarkecie, to raczej potrzebne będą 2 gałązki)
  • sok z połowy cytryny
Truskawki i banany pokroić w grube plasterki i wymieszać. Melisę porwać na kawałeczki i dodać do owoców. Na koniec polać sokiem i dokładnie wymieszać. Można przybrać całymi, niedużymi listkami melisy. Przed podaniem schłodzić.

Na koniec przyznam się. Bardzo rzadko robię sałatki. Nie wiem do końca czemu, bo w sumie lubię je jeść. Może dlatego, że zawsze jest dużo krojenia? Ale z drugiej strony w kuchni akurat leniem nie jestem i żadne pracochłonne czynności mnie nie przerażają. Wychodzi na to, że żadnych racjonalnych powodów nie ma, więc może czas bardziej się rozsałatkować?