4 lutego 2009

Smažený sýr s hranolkami a tatarskou omáčkou



Właśnie trwa na blogach oczekiwany od dawna Tydzień Kuchni Czeskiej. Niestety nie byłam nigdy w Czechach dłużej niż kilka godzin i z tamtejszej kuchni zdążyłam spróbować tylko piwo. Mam w związku z tym raczej dobre skojarzenia, bo tamtejsze piwo jest naprawdę pyszne. Natomiast dużo więcej czasu spędziłam na sąsiedniej Słowacji. Na tyle dużo, że udało mi się polubić tamtejszą kofolę. Ci co próbowali tego specyfiku wiedzą jaki to wyczyn. Ze słowackiej kuchni najmilej wspominam vyprážaný syr. W związku z tym bardzo się ucieszyłam, czytając o kuchni czeskiej, że jest to również i tam popularna potrawa, choć oczywiście po czesku trochę inaczej się nazywa. Ciekawi mnie tylko czy Czesi przejęli ją od Słowaków, czy Słowacy od Czechów. I czy w ogóle da się to sprawdzić.

Tak więc moja propozycja na Tydzień Kuchni Czeskiej to zestaw jaki najbardziej mi smakował, gdy byłam dzieckiem, czyli smażony ser z frytkami. A do tego tradycyjny sos tatarski.

Składniki na sos tatarski (tatarská omáčka)
  • 100 g majonezu
  • 1 cebula
  • 1 ogórek konserwowy (ja robiłam łagodniejszą wersję z ogórkiem kiszonym)
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżka musztardy
  • gałązka pietruszki (tradycyjnie) lub innych ziół (ja z braku pietruszki użyłam bazylii cytrynowej)
Przepis na sos zgrubsza pochodzi ze strony dla "chytrych żon" (czyli po naszemu dla mądrych kobiet)
Cebulę i ogórek drobno posiekać i wymieszać z pozostałymi składnikami. I sos gotowy.

Frytki czyli hranolki robiłam zgodnie z przepisem w instrukcji do frytkownicy (podziękowania dla sponsora listopadowego Gotowania po polsku!). Czyli najpierw 6 minut w temperaturze 160 stopni, a następnie 4 minuty w 175 stopniach.

No i na koniec najważniejsza część obiadu:

Składniki na ser:
  • po 100 g żółtego sera (najlepiej edamskiego) na osobę
  • jajka do panierowania (mnie na 400 g sera zeszły 3 jaja)
  • bułka tarta do panierowania
Ser pokroić na plastry o grubości centrymetra do dwóch i masie ok. 100g. Obtaczać naprzemiennie w roztrzepanym jajku i bułce. Warstw panierki powinno być przynajmniej dwie, aby dobrze chroniły ser przed wylaniem się. Przygotowany ser tuż przed smażeniem wstawić na około 10 minut do zamrażalnika. Smażyć w głębokim tłuszczu do przyrumienienia panierki. Ja robiłam to we frytkownicy w temperaturze 190 stopni przez 2 minuty i ser wyszedł idealny. Z chrupiącą skórką i płynącym wnętrzem. Mniam.
Posted by Picasa

10 komentarzy:

Tilianara pisze...

Smażony ser króluje w czasie Tygodnia Kuchni Czeskiej :))) A u Ciebie ma do tego bardzo fajny sosik :)

Dobromiła pisze...

Cóż zrobić, skoro to takie pyszne danie. :-) A sosik był dla mnie pewną nowością. Doczytałam się, że to typowy dodatek, więc zdecydowałam się go też zrobić. I muszę przyznać, że bardzo wzbogaca smak sera.

ugotujmy pisze...

w ostatnich dniach smażony ser króluje na kulinarnych blogach. i na polskich stołach. u mnie też jutro będzie (:

Pela pisze...

Pychota

ABX pisze...

Mniam :) Ja tylko jeszcze w kwestii formalnej - jeśli możliwe to poproszę w blogu o etykietkę "frytki" i/lub "ziemniaki" :)

Dobromiła pisze...

Proszę, etykieta ziemniaki już jest.

Anonimowy pisze...

Zrobiłam dziś dla taty i to jest to! Pychotne danko :) Jeszcze nie raz na pewno powtórzę. Dzięki za ten przepis, pozdrawiam :) Kaśka

Dobromiła pisze...

Super! Cieszę się, że smakowało.

Anonimowy pisze...

Dziwne ... prawie jedno jajko na jeden plasterek. To co Ty kilka razy maczałaś ser w jajku potem w bułce i znowu w jajku. Ja tam i tak wolę bryndzowe haluszki choć to akurat narodowa potrawa Słowaków. Narodowa jak narodowa ale ja doznaję przy niej ...

Dobromiła pisze...

Tak, maczałam, jak to napisałam, "naprzemiennie", czyli po kilka razy w jajku i bułce