Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomidor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomidor. Pokaż wszystkie posty

8 września 2013

Zapiekane kokilki z pomidorkami

Dostałam niedawno komplet kokilek do zapiekania dla całej rodziny i w końcu udało mi się je wypróbować na dzisiejsze, niedzielne śniadanie.

Przepis pochodzi z „Kuchni malucha”, gdzie nazywa się „clafoutis z pomidorkami”.

Składniki na cztery jednoosobowe kokilki:

  • pomidorki koktajlowe (ilość taka, aby przykryła dno kokilek, w przepisie podano 600 g, u mnie zmieściło się tylko 200 g)
  • 4 jajka
  • 30 g mąki
  • 4 łyżki mleka
  • 200 ml śmietanki
  • 50 g parmezanu (wyjątkowo zamieniłam na zwykły żółty ser, bo mi parmezanu zabrakło)
  • garść grubo posiekanej bazylii
  • sól, pieprz, tłuszcz do wysmarowania kokilek
Kokilki natłuścić, ułożyć w nich pomidorki. Roztrzepać jajka, dodać mąkę i nabiały. Wymieszać na gładko. Dodać pozostałe składniki, poza dwoma łyżkami sera do posypania później. Wylać ciasto na pomidorki. Nie może być pełno, bo ciasto potem urośnie i może się wylać. Posypać pozostałym serem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 stopni. Zapiekać ok. 20 minut, aż  się przyrumieni i urośnie.



Warzywa_psiankowate_2013 Wegetariańskie Śniadania

27 sierpnia 2013

Zupa z żółtych pomidorów

Na dzisiaj zaplanowaliśmy wspólnie ugotować zupę pomidorową do akcji Warzywa psiankowate 2013. Wydawało by się, że nie ma nic prostszego niż pomidorówka i trudno tu coś wymyślić oryginalnego. Ha! Wbrew pozorom jest tu dużo miejsca do popisu. Zaczynając od różnych rodzajach pomidorów, poprzez różne dodatki, a kończąc na sposobach przygotowania.

Ja zrobiłam najprostszą, klasyczną zupę, ale nie z czerwonych pomidorów, a z żółtych. Trochę jak w tej anegdocie o babci, której wnuczek lubił tylko pomidorówkę i która wmawiała mu, że każda zupa jest pomidorowa. Barszcz biały - pomidorowa z białych pomidorów, szczawiowa - pomidorowa z zielonych pomidorów itd. Tyle tylko, że u mnie to tak naprawdę.

Składniki:
  • 1 kg żółtych pomidorów
  • łyżka oliwy z oliwek
  • 2 marchewki
  • mały por
  • mały seler
  • 1,5 l wody
  • sól, pieprz
Włoszczyznę obrać, oczyścić, zalać wodą, zagotować. Pomidory pokroić na ćwiartki, włożyć do naczynia żaroodpornego, skropić oliwą i włożyć do nagrzanego piekarnika. Wywar gotować 15 minut i tyle samo piec pomidory. Można je obrać ze skórki, ale ja tego nie zrobiłam i drobne fuzle skórkowe potem były w zupie. Moim zdaniem nieprzeszkadzające. Następnie zblendować/zmiksować zarówno wywar jak i pomidory po czym wymieszać (lub odwrotnie: najpierw wymieszać a potem zmiksować).

Podawać z makaronem, grzankami, kleksami śmietany czy czym tam lubimy. U mnie były grzanki z razowego chleba.



Zupa o dziwo nie jest żółta a pomarańczowa. A w smaku? Niewiele się różni od zwykłej pomidorowej. Co raczej jest plusem, bo surowe żółte pomidory to nie do końca przypadły mi do gustu. Są trochę za bardzo kartoflowate. Chociaż to i tak lepiej niż czarne, przed którymi mam większe opory, bo wyglądają jak zgniłe.

Razem ze mną gotowali: Maggie, Panna Malwinna, Pela, Bartoldzik, Mopsik, Mirabelka, Chantel i Martynosia.

25 stycznia 2013

Szpinakowy dhal

Dzisiaj za sprawą wspólnego gotowania po raz kolejny pichciłam coś indyjskiego. Razem z Maggie, Wierą, Siaśką i Shinju robiłyśmy dhal. Oczywiście każda swój. Ja wykorzystałam przepis z „Kuchni indyjskiej wegetariańskiej” Joanny Sucheckiej.

Składniki:
  • szklanka grochu w połówkach
  • 4 szklanki wody
  • 2 łyżki masła klarowanego (ghi)
  • pół łyżeczki gorczycy
  • łyżeczka kuminu
  • pół łyżeczki sproszkowanego chilli 
  • 2 szklanki mrożonego szpinaku
  • 2 pomidory
  • łyżeczka soli
Szpinak rozmrozić. Groch namoczyć w wodzie i ugotować do miękkości. Ja gotowałam w szybkowarze, więc ominęłam namaczanie. (Tak naprawdę to w ostatniej chwili się zdecydowałam na to gotowanie i nawet bym nie zdążyła namoczyć, szybkowar mnie uratował.)
W drugim garnku rozgrzać masło, wsypać na nie przyprawy, chwilę podsmażyć, dodać szpinak i smażyć kilka minut. Pomidory pokroić. Do szpinaku dodać pomidory, sól i groch. Chwilę pogotować i gotowe. Podawać z ryżem lub chlebkami.


Jak na kuchnię indyjską to bez rewelacji. Niestety ciapowaty szpinak za bardzo kojarzy mi się z przedszkolem. Przyprawy ratują sytuację, ale nie do końca.
(Warzywa strączkowe edycja zimowa-ZAPROSZENIE

24 października 2012

Zupa z pieczonych pomidorów

Dzisiejsza zupa powstała „na motywach” przepisu z książki Jamiego Olivera. Jak zwykle trochę pozmieniałam, trochę uprościłam, ale podstawa została mniej więcej taka sama.

Składniki:
  • 1,25 kg świeżych pomidorów
  • ćwierć łyżeczki chilli
  • sól, pieprz
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 cebule
  • 4 łyżki octu balsamicznego
  • pęczek świeżej bazylii
  • oliwa z oliwek
Pomidory zgrubnie pokroić i wsypać do naczynia żaroodpornego. Pochilliować, posolić, popieprzyć i polać oliwą. Czosnek obrać i rozgnieść. Dorzucić do pomidorów, wymieszać i wstawić na kwadrans do piekarnika rozgrzanego do temperatury 220°C. Obrać i grubo posiekać cebule. W garnku rozgrzać trochę oliwy, wsypać szczyptę soli i cebulę. Smażyć mieszając aż zmięknie. Dolać ocet balsamiczny i dalej podsmażać dopóki nie zgęstnieje. Wyjąć pomidory z piekarnika i dorzucić do garnka. Wymieszać i gotować jeszcze kilka minut. Dodać bazylię (można zostawić parę listków do przybrania) i wszystko zblenderować. Podawać z grzankami (można je robić jednocześnie z pieczeniem pomidorów), przybrać bazylią i ewentualnie kleksem ze śmietany lub jogurtu.


1 września 2012

Suszone pomidory

Składniki: (tym razem bez proporcji, bo to zależy jak wyjdzie, ile się zmieści itd.)
  • mięsiste pomidory (najlepiej podłużne lub bycze serca)
  • oliwa lub olej rzepakowy (moim zdaniem oliwa lepsza, bo można potem zalewę użyć do pizzy lub do chleba)
  • czosnek
  • świeża bazylia
Pomidory przekroić na pół, wyjąć pestki i ususzyć. Najlepiej na słońcu, ewentualnie w piekarniku. Tę część roboty za mnie wykonano. :-)
Słoiki i pokrywki umyć i wysterylizować, np. przez wygotowanie. W każdym słoju układać warstwami ususzone pomidory, bazylię, po obranym ząbku czosnku. Nie przekraczać 2/3 objętości słoika, bo pomidory potem wychłeptują zalewę i pęcznieją. Podgrzać oliwę lub olej, gorącym zalać słoiki do pełna i dobrze zakręcić. Powinno się samo zawekować. 



Słoiki czekają już na zimę. Przy okazji odkryłam, że bazylia, która mi urosła na balkonie ma liście o powierzchni nakrętki od słoika. A zapach w kuchni podczas zalewania jest niesamowity!

Warzywa psiankowate 2012 Domowy Wyrób

22 czerwca 2012

Minestrone prawie po lombardzku

Przygotowując tę zupę opierałam się na przepisie na lombardzkie minestrone z książki „Encyklopedia kuchni włoskiej. 1001 oryginalnych przepisów”. Ale opierałam się dość zgrubnie, wychodząc z założenia, że na minestrone nie ma jednego słusznego przepisu i przygotowuje je się w zależności od tego, co akurat jest dostępne.

Składniki:
  • 3 łyżki oliwy
  • 2 cebule
  • 4 ząbki czosnku
  • 3 ziemniaki
  • 4 pomidory
  • 2 marchewki
  • duża cukinia
  • łyżka posiekanej natki pietruszki
  • 4 posiekane świeże listki szałwii
  • łyżka posiekanych świeżych liści rozmarynu lub łyżeczka suszonego
  • puszka czerwonej fasoli
  • 4,5 litra wrzątku
  • 1 kwiat brokułu
  • puszka ciecierzycy
  • sól, pieprz
  • szklanka ryżu
  • parmezan
Wszystkie warzywa przygotować i pokroić w kostkę, czosnek posiekać. W garnku rozgrzać oliwę. Wrzucić cebulę, czosnek, ziemniaki, pomidory, marchewki, cukinię, pietruszkę, szałwię, rozmaryn i fasolę. Zalać wrzątkiem. Gotować przynajmniej 40 minut. Dodać brokuła i ciecierzycę, gotować dalsze kilkanaście minut. Posolić, popieprzyć, wsypać ryż i gotować jeszcze 20 minut. Przed podaniem posypać parmezanem.



To minestrone powstało w ramach wspólnego gotowania z Pelą, Malwinną, Maggie i Tu-tusią na inaugurację IV Letniego Festiwalu Zupy.

IV Letni Festiwal Zupy

21 marca 2012

Sałatka na powitanie wiosny

Wczoraj zupami żegnaliśmy zimę, dzisiaj już nie tylko astronomiczna ale i kalendarzowa wiosna nadeszła. Aby ją przywitać nastąpiło wspólne siekanie, mycie i mieszanie i powstały sałatki na powitanie wiosny.
Moja jest bardzo prosta.

Składniki
  • kilka liści sałaty masłowej
  • 2 średnie pomidory
  • kulka mozzarelli
  • żywa i suszona bazylia do posypania
  • oliwa
Pomidory i mozzarellę pokroić w kostkę i wymieszać. Na talerzu ułożyć umyte i osuszone liście sałaty, na które wyłożyć ser z pomidorami, posypać bazylią i polać delikatnie oliwą.



Oprócz mnie sałatki przygotowali:

Polecam odwiedzenie tych blogów, bo na pewno wyczarowano na nich coś interesującego.

19 lutego 2012

Rozgrzewająca pomidorowa z fasolą

Ta zupa razem z zupami Michała, Peli, Chantel, Shinju, Maggie, Pluskotki, Panny Malwinny, Mirabelki, Ani, Emmy i Tu-tusi powstała aby uświetnić zakończenie II Zimowego Festiwalu Zupy.

Tym razem przepis pochodzi z mojej głowy. Ponieważ nie miałam kiedy zrobić zakupów to również pochodzi z zawartości moich szafek, lodówki i zamrażarki. Czyli typowa zupa na winie. Wybierając co by tu dorzucić chciałam, aby efekt końcowy był rozgrzewający i pożywny.

Składniki
  • połówka kurczaka
  • kilka marchewek
  • por
  • cebula
  • liść laurowy
  • kilka ziarenek pieprzu
  • 2 puszki pomidorów
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • puszka białej fasoli (a lepiej dwie, bo w tej ilości zupy jedna puszka trochę ginie)
  • kawałek imbiru
  • 4 ząbki czosnku
  • łyżka miodu
  • sól, pieprz

Kurczaka zalać zimna woda tak, żeby nie wystawał (ok. 3 litry). Zagotować, odszumować i gotować półtorej godziny. Dodać marchewkę, pora, opalona nad płomieniem cebulę oraz liść laurowy, pieprz i łyżeczkę soli. Gotować jeszcze pol godziny. Następnie odcedzić mięso i włoszczyznę. Warzywa (oprócz pora, bo ten się zaplątuje w wirnik) zmiksować i wrzucić z powrotem do zupy. Pomidory również zmiksować i razem z rozrobionym koncentratem dodać do zupy. Gotować kilka minut. Imbir utrzeć na drobnej tarce, czosnek zmiażdżyć i razem z miodem i fasolą dodać do gara. Posmakować oraz dosolić i dopieprzyć. Pogotować jeszcze ze 2-3 minuty.
Przystroić natką pietruszki, kolendry lub selera.

Zupa rzeczywiście wyszła rozgrzewająca, z lekką nutką pikantności. Fasola miała upożywnić, ale było jej trochę za mało. Natomiast na smak praktycznie nie wpłynęła, więc myślę, że zupa jest równie dobra z fasolą jak i bez. Tylko że w wersji „bez” makaron lub ryż byłyby niezbędne. Powyższą, fasolową wersję, zjedliśmy z chlebem.

30 września 2011

Karaibska sałatka ze szpinaku

Tym razem w ramach sałatkowych podróży wybraliśmy się na Karaiby a konkretnie na Martynikę. Przepis pochodzi z książki "Kuchnia karaibska" Rose Marie Donhauser.

Składniki (pół porcji względem książki):

  • 200 g świeżego szpinaku
  • 2 pomidory
  • 1 mała biała cebula
  • 1 mała czerwona cebula
  • 2 kromki białego chleba
  • masło
  • 75 g jogurtu
  • 2 łyżki śmietany
  • łyżka musztardy
  • sok z połowy limonki
  • łyżka cukru
  •  ćwierć łyżeczki mieszanki przypraw z wysp karaibskich:
    chilli, ziele angielskie, kminek, słodka papryka, curry (wszystko zmielone) w proporcjach 1:1:4:4:8
  • ząbek czosnku
  • sól
 Chleb pokroić w kostkę i podsmażyć na maśle. Szpinak umyć, oczyścić, wysuszyć i pokroić w paski. Pomidory sparzyć, obrać i pokroić na kawałki (w książce każą najpierw wyjąć nasiona, ja to z lenistwa ominęłam - nasiona nie przeszkadzały). Obrane cebule pokroić w piórka. Sos - czosnek pokroić, posolić i zmiażdżyć, dodać jogurt, sok, śmietanę, musztardę, przyprawy oraz cukier i wymieszać. Położyć na sobie szpinak, grzanki, pomidory, cebulę i polać sosem. Nie mieszać.



Niesamowicie podobają mi się kolorystycznie pomidory leżące na liściach szpinaku. Piękny kontrast! Niestety dodanie pozostałych składników trochę psuje ten efekt.
A w smaku sałatka też niczego sobie.

1 września 2011

Panzanella

Na inaugurację III Baru Sałatkowego w wirtualnej kuchni odbyło się wspólne blogowe kucharzenie. Oprócz mnie były to: Ilonka, Eve, Shinju, Maggie, Tu-tusia, Justyna, Kabka, Kasia, Ania, Małgosia, Pela i Panna Malwinna.Wszystkie zabrałyśmy się za włoską sałatkę - panzanellę. Przepis pochodzi z książki wydanej przez Rzeczpospolitą: "Podróże kulinarne. Kuchnia włoska." Moja modyfikacja tym razem polega tylko na wyrzuceniu ogórka. Ci, którzy mnie znają raczej nie powinni być tym zdziwieni. Na wszelki wypadek podaję pełny skład sałatki, sprawy dotyczące ogórka są po prostu skreślone.

Cieszę się, że na wspólne gotowanie został wybrany właśnie ten przepis, bo sama raczej nie zdecydowałabym się go robić. Jest to ten typ przepisu, który omijam szerokim łukiem - za dużo stosunkowo drogich składników. Ale tym razem się szarpnęłam i dobrze, bo odkryłam nowe, fajne smaki.

Składniki:
  • pół długiej ciabatty (250 g) - ja dałam jedną średnią
  • 1 rozgnieciony ząbek czosnku - dałam 3
  • 60 g oliwy (ćwierć szklanki)
  • 1/2 kg pomidorków cherry
  • długi ogórek
  • awokado
  • 50 g opłukanych suszonych kaparów - dałam kilka marynowanych (posiekanych)
  • żółta papryka
  • 2 puszki białej fasoli
  • pół szklanki grubo pokrojonych świeżych liści bazylii
  • pół szklanki soku pomidorowego
  • ćwierć szklanki octu z czerwonego wina
  • 1/3 szklanki oliwy

Nagrzać piekarnik na 180-200 st. Ciabattę pokroić w dwucentymetrową kostkę. Wymieszać czosnek z oliwą. Zmieszać pieczywo z otrzymaną czosnkową oliwą, po czym zapiekać 10 minut rozłożone na blasze.
Pomidorki poprzekrawać na połówki. Ogórek pokroić w cienkie plasterki. Awokado i paprykę pokroić w grubą kostkę. Fasolę opłukać i odsączyć. Połączyć kostki ciabattowe, pomidorki, ogórek, awokado, paprykę, kapary, fasolę i bazylię. Sok pomidorowy, ocet i 1/3 szklanki oliwy wlać do zakręcanego pojemnika i wymieszać mocno potrząsając. Sałatkę wymieszać z powstałym sosem. Nie zwlekać z podawaniem, bo chrupiące kawałki czosnkowej ciabatty to moim zdaniem największy atut tej sałatki. Zbyt długie leżakowanie rozciapi te kawałki.

27 sierpnia 2011

"Cudowna cukinia"

Nie, to nie ja wymyśliłam taką dziwaczną nazwę. Pochodzi ona z "Kuchni malucha" (jak i przepis). Ale nawet nieźle oddaje rzeczywistość bo rzeczywiście pyszne to jest.

Składniki: (proporcje trochę moje)
  • pół cukinii
  • 3-4 pomidory
  • cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • łyżka oliwy
  • łyżeczka suszonej bazylii plus ewentualnie świeża do dekoracji
Cukinię umyć, pokroić w półcentymetrowe plastry (ze skórą). Smażyć na rozgrzanej oliwie po 5 minut z każdej strony, po czym odsączyć z tłuszczu. Cebulę i czosnek posiekać, pomidory sparzyć, obrać i dość drobno pokroić. Po zdjęciu cukinii na tę samą patelnię wrzucić cebulę i czosnek i zeszklić. Dodać pomidory i suszoną bazylię. Gotować aż prawie wszystka woda wyparuje. Od czasu do czasu mieszać, żeby się nie przypaliło. Na plastry cukinii nakładać masę pomidorową. 

Do tego ostatniego etapu większość cukinii mi nie dotrwała (mój Maluch pochłaniał smażoną cukinię prawie że nosem).  Bo na początku była cała, a nie pół jak w składnikach. 

A oto ta cudowna cukinia na talerzu Malucha z jego ulubionymi ziemniaczkami.


26 czerwca 2011

Nie daliśmy się E.Coli! - podsumowanie akcji



Akcja "Nie dajmy się E.coli!" dobiegła końca. Można chyba spokojnie powiedzieć, że przez te 10 dni panika na temat E.coli też dobiegła końca. Nie daliśmy się! Nadal (znowy?) jemy te podejrzane warzywa. I tak trzymać!

Jako że była to moja pierwsza akcja, nie obyło się bez drobnych (mam nadzieję) wpadek. Bardzo Was za nie przepraszam. Tym bardziej cieszę się, że tyle blogów wzięło udział w tej akcji. Nie zostawiliście mnie samej. Dziękuję!

A teraz czas na podsumowanie:

Do walki z paniką bakteriową stanęło 14 warzywnych wojowników:

w dywizji pomidorów:

w pułku ogórków:
w drużynie kiełków:
(niektóre przepisy występują kilkukrotnie bo zawierają więcej niż jeden waleczny składnik)

Na specjalne wyróżnienie (honorowe, bo przecież nie chodziło tu o nagrody) zasługują
  • Pela (Zapiski kuchenne Peli) - Medal za Wytrwałość za przygotowanie aż 4 przepisów
  • ABX (Z rzadka notatki i gadki szmatki z szufladki, rabatki i z kątów chatki) - Order Kreatywności za umieszczenie w jednym przepisie wszystkich trzech składników
Niezależnie od tego dziękuję wszystkim uczestnikom i każdemu z osobna: Pelu, Doctorze, Doroto, Domi, Just-Great-Food, Wrotko i ABX-ie, to dzięki Wam ta akcja miała sens i sprawiła mi tyle radości. Mam nadzieję, że dla Was też była to dobra zabawa. Dziękuję też Rafałowi z Miksera za ciągłe ulepszanie

23 czerwca 2011

Krem ze świeżych pomidorów

Oto kolejny przetestowany przepis z "Kuchni malucha"

Składniki:
  • 1 kg pomidorów
  • 1 cebula
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 2 łyżki świeżej bazylii lub 1 suszonej
  • 2 szklanki wody
  • sól (jak to u mnie - prawie nic), pieprz (trochę więcej)
  • oliwa do smażenia (1/4 szklanki)
  • 250 g suchej bułki lub chleba (dałam mniej, ok. 180, bo nie miałam więcej)
Pomidory sparzyć i obrać ze skórki. Cebulę i czosnek obrać i posiekać. Rozgrzać oliwę i zeszklić jedno i drugie. Pomidory drobno pokroić, bazylię porwać na kawałeczki. Do cebuli z czosnkiem dodać pomidory, bazylię, wodę i przyprawy. Zagotować i gotować, aż pomidory się rozgotują (dałam im na to kwadrans). Chleb pokroić na kawałeczki. Zdjąć zupę z ognia, dodać chleb i zostawić do ostygnięcia. Zmiksować.


Przyznam, że nie spodziewałam się takiego efektu. Krem zachwycił nie tylko Maleństwo, ale i jego ojca, który jest zadeklarowanym wrogiem zup. Polecam więc dla wszystkich zupowych niejadków.

Przepis uczestniczy w mojej akcji Nie dajmy się E.coli!, do której oczywiście wszystkich serdecznie zapraszam.

15 czerwca 2011

Filety z kurczaka z oliwkami w sosie pomidorowym

Tak jak ogólnie nie lubię oliwek, tak ostatnio odkryłam, że uwielbiam połączenie oliwek i sosu pomidorowego. A to za sprawą panny Malwinny i jej kurczaka po marokańsku. Teraz przy okazji mojej akcji Nie dajmy się E.coli! przygotowałam wariację na ten temat.

Oczywiście przed przygotowaniem dokładnie umyłam ręce. Jak zawsze.

Składniki
  • 2 piersi z kurczaka podzielone na filety (ok. 800g)
  • 150 g czarnych oliwek
  • 4 pomidory (ok. 600g)
  • 2 cebule
  • łyżeczka tymianku
  • 4 ząbki czosnku
  • oliwa do smażenia
  • sól
  • pieprz
Piersi umyć, oczyścić i podzielić na filety. Filety podsmażyć z obu stron na oliwie (aż zbieleją) po czym wyjąć z patelni i odsączyć. Cebulę i czosnek obrać i posiekać, po czym razem z tymiankiem wrzucić na rozgrzaną oliwę (może być ta od kurczaka). Smażyć kilka minut. Pomidory sparzyć, obrać ze skóry i pokroić w kostkę. Do cebuli dodać pomidory, oliwki, sól i pieprz. Dodać filety, przykryć i dusić ok 25 minut.



14 czerwca 2011

Nie dajmy się E.coli!



Ostatnio za sprawą pałeczki okrężnicy (Escherichia coli) na Europę padł blady strach. Po krowach, świniach i drobiu nadszedł czas, aby zacząć bać się warzyw. Konsumenci w Europie i nie tylko wpadli w panikę i nagle przestali kupować jarzyny. Tony ogórków i pomidorów gniją i idą na zmarnowanie.

A może można inaczej?
Przecież aby uchronić się przed zakażeniem E.coli wystarczy dokładnie myć ręce i warzywa. Nie mówiąc już o gotowaniu, które zabija bakcyle co do jednego.

Proponuję zatem krótką akcję mającą na celu podreperowanie nadwątlonej reputacji pomidorów, ogórków i kiełków. Przygotowujmy potrawy z tych warzyw, oczywiście z zachowaniem odpowiednich środków ostrożności. Cieszmy się smakiem i nie dajmy zbankrutować naszym rolnikom.

Nie przestraszny się krwiożerczego pomidora i ogórka-zabójcy! Nie dajmy się E.coli!

Akcja będzie trwać od 15 do 25 czerwca 2011. Można dołączać na Mikserze lub po prostu wklejać linki do przepisów w komentarzach do tego posta.

Nie dajmy się E.coli!

Kod banera do pobrania:


To moja pierwsza akcja kulinarna, do tego dość spontaniczna, więc proszę o wyrozumiałość. Postaram się, aby wszystko przebiegało jak najlepiej.

PS.

  • Proszę o niedodawanie archiwalnych przepisów, zwłaszcza z czasów przed paniką (chyba, że z dobrym uzasadnieniem)
  • Nie chciałabym być źle zrozumiana - prześmiewczy ton tego zaproszenia dotyczy nie samych zakażeń, bo to bardzo smutna sprawa i nie powinno się na jej temat żartować, a nieuzasadnionej paniki która po nich nastała
  • W zgłoszonej potrawie nie muszą występować wszystkie składniki na raz, ważne, żeby był przynajmniej jeden z nich
  • Wybrane warzywo (lub warzywa) w składnikach powinno występować surowe i świeże, potem możemy z nim zrobić co nam się żywnie podoba.