15 czerwca 2011

Filety z kurczaka z oliwkami w sosie pomidorowym

Tak jak ogólnie nie lubię oliwek, tak ostatnio odkryłam, że uwielbiam połączenie oliwek i sosu pomidorowego. A to za sprawą panny Malwinny i jej kurczaka po marokańsku. Teraz przy okazji mojej akcji Nie dajmy się E.coli! przygotowałam wariację na ten temat.

Oczywiście przed przygotowaniem dokładnie umyłam ręce. Jak zawsze.

Składniki
  • 2 piersi z kurczaka podzielone na filety (ok. 800g)
  • 150 g czarnych oliwek
  • 4 pomidory (ok. 600g)
  • 2 cebule
  • łyżeczka tymianku
  • 4 ząbki czosnku
  • oliwa do smażenia
  • sól
  • pieprz
Piersi umyć, oczyścić i podzielić na filety. Filety podsmażyć z obu stron na oliwie (aż zbieleją) po czym wyjąć z patelni i odsączyć. Cebulę i czosnek obrać i posiekać, po czym razem z tymiankiem wrzucić na rozgrzaną oliwę (może być ta od kurczaka). Smażyć kilka minut. Pomidory sparzyć, obrać ze skóry i pokroić w kostkę. Do cebuli dodać pomidory, oliwki, sól i pieprz. Dodać filety, przykryć i dusić ok 25 minut.



6 komentarzy:

tu-tusia pisze...

Pysznie! Ja tam oliwki lubię pod każdą postacią :)
A tej E. Coli nie wystraszyłam się ani przez chwilę. Prosta higiena i człowiek jest bezpieczny :) Nie ma co rezygnować z takich pyszności :)

Arvén pisze...

No ja z oliwkami też jestem raczej na bakier ;-) Może jak sobie zaserwuję w takiej potrawce to zmienię zdanie...

Dobromiła pisze...

Serwuj, serwuj, naprawdę zmienia się punkt widzenia na oliwki

mnemonique pisze...

mniam, wygląda przepysznie, choć za oliwkami nie przepadam chętnie bym wypróbowała je w takim zestawie.

Pozdrawiam
Monika
www.bentopopolsku.blogspot.com
www.efektnimbu.blogspot.com

jadalnepijalne pisze...

Z pomidorami też dobrze wchodzą kapary, jeśli ktoś nie lubi :)

Dobromiła pisze...

O, to ciekawe. Kapary dotychczas jadłam tylko jako przyprawę do łososia i nie byłam zachwycona.