3 maja 2011

Paratha z groszkiem

Czas na kolejne indyjskie danie w podróży Z widelcem po Azji. Po raz kolejny korzystałam z książki „Kuchnia indyjska wegetariańska” Joanny Sucheckiej. Ponieważ jednak musiałam przepis sklejać z kilku (bo stosowałam się do wskazówek typu: „zrobić jak w przepisie na to i to”), to końcowy może się różnić od tego książkowego. Poniższe jest sklejeniem w jedną całość mniej więcej czterech przepisów.

Ponieważ nie mam ghi, używałam zamiast niego oleju. Tam gdzie piszę „olej” wszędzie powinno się użyć ghi.

Składniki na ciasto:
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 2 szklanki razowej mąki (ja używam pszennej - grahama)
  • pół łyżeczki soli
  • łyżka oleju
Składniki na nadzienie:
  • 400-500 g zielonego groszku (używam mrożonego)
  • 2,5 łyżeczki zmielonej kolendry
  • pół łyżeczki kuminu
  • 1 zmielony goździk
  • pół łyżeczki chilli
  • pół łyżeczki soli
  • ćwierć łyżeczki kardamonu
  • ćwierć łyżeczki cynamon
Ugotować groszek, wymieszać z przyprawami i rozgnieść lub lekko podmiksować. Nadzienie gotowe.

Wymieszać mąki, sól i olej. Dolewać wody i wygniatać tak aby uzyskało konsystencję nadającą się do wałkowania. Wygniatać przynajmniej 5 minut.
Odrywać po dwa równe kawałki i rozwałkowywać na cieniutkie placki możliwie podobne do siebie. W tym czasie reszta ciasta powinna być przykryta wilgotną ściereczką. Na jeden z bliźniaczych placków nałożyć nadzienie, drugi posmarować olejem i położyć tłustą stroną na nadzieniu. Połączyć brzegi i lekko rozwałkować całość. Smażyć na małej ilości tłuszczu aż zbrązowieje. W książce kazali zrobić suche i chrupiące, ale mnie miękkie bardziej smakuje.

Z podanej ilości składników wychodzą mi 4 placki wielkości dużej patelni.


Kolejna moja potrawa z serii „brzydkie ale pyszne”…

Potrawa przygotowana w ramach akcji Ireny i Andrzeja

5 komentarzy:

Trzcinowisko pisze...

Uwielbiam kuchnie indyjską:)
I te placuszki...wyszły ci naprawdę zacnie:)
A ghee nie masz zawsze? Bo bardzo łatwo je zrobić...a ostatnio nawet zobaczyłam że klarowane masło mozna kupic:)

hania-kasia pisze...

Bardzo apetyczny placek.

thiessa pisze...

Bardzo lubie parathe, ale skoro ma być i tak smażenina to ghee obowiazkowo. Nie ma jak ten aromat.
Klarowane maslo produkuje firma Mlekowita.

Dobromiła pisze...

Wiem, że bez ghee to nędzna podróba i że można kupić klarowane masło. Pewnie kiedyś się poprawię. A tak na razie przynajmniej mogę oznaczać niektóre przepisy jako "wegańskie" ;-)

grazyna pisze...

Witaj ! Wiem, że masz kontakt z Pelą, proszę daj jej znać, ze wygrała nagrodę za komentarz na moim blogu ( bon do DUKI za 200 zl), organizatorzy proszą o przesłanie danych. Proszę o kontakt na grazyna0071@wp.pl. Pozdrawiam :)
Danie indyjskie pysznie się zapowiada !