17 lipca 2009

Kisiel z czerwonych porzeczek

Festiwal Deserów czas zacząć!
Będzie letnio, zdrowo i owocowo, bo na pierwszy ogień poszły domowe czerwone porzeczki. Na surowo kwaśne i soczyste. W formie kisielu słodkie, kwaskowe i orzeźwiające.


Składniki:
  • ok. pół kg czerwonych porzeczek
  • trzy szklanki wody
  • 6 łyżek cukru (w zależności od kwaśności owoców, można dać na początku mniej a potem dosłodzić)
  • 4 łyżki mąki ziemniaczanej
Porzeczki umyć i przebrać. Zalać wodą z cukrem i zagotować. Następnie zmiksować (dla leniwych) lub przetrzeć przez sito (dla nielubiących pestek). Mąkę ziemniaczaną rozrobić z zimną wodą. Połączyć i zagotować. Przełożyć do miseczek lub pucharków i zostawić do ostygnięcia.

7 komentarzy:

mietowka22 pisze...

ale ma wspaniały kolor, nigdy nie jadłam domowego kisielu, zawsze z torebki :)

Dobromiła pisze...

Witaj Miętówko! Koniecznie spróbuj takiego domowego! Nie jest bardzo pracochłonny (przynajmniej w wersji dla leniwych), a smak ma zupełnie z innej półki. No i można użyć dowolnych owoców, nie tylko porzeczek.

Dobromiła pisze...

PS Ja takiego z torebki to właściwie nawet nie lubię. Kojarzy mi się z kisielowodą z przedszkola. Brrr....

Gosi@ pisze...

oj,taki kisiel na pewno by mi sie spodobal :) :)wlasnie barrdzo mila odmiana do torebkowego

szarlotek pisze...

O, jak miło że też propagujesz domowe kiślątko :) Miłego dnia:)

Dobromiła pisze...

A mnie miło, że Wam się spodobała moja propozycja. :-) Propaguję, bo jest tego warty!

rain.drop pisze...

Mmmmhhh...! ja też lubię własnej roboty kisielki. śliczny kolor. Dziękuję, że bierzesz udział w Festiwalu Deserów, pozdrawiam! :)