10 lutego 2010

Nowa era pizzy

Nadeszła nowa era pizzy. Mojej pizzy. Przez kilka ostatnich lat robiłam ciasto według jednego przepisu, a mimo to ciągle się zmieniała. Oczywiście była coraz lepsza. Nie wiem z czego to wynikało, chyba doświadczenie procentowało.
Ostatnio jednak zdecydowałam się na radykalną zmianę, czyli zmianę przepisu. Opłaciło się. Ta pizza nareszcie spełnia moje oczekiwania.

Nowy przepis pochodzi z „Encyklopedii kuchni włoskiej”, czyli tej samej według której robiłam lasagne.

Ciasto na pizzę
Składniki (na jedną pizzę):
  • 300 g mąki (nie licząc mąki do podsypywania podczas wygniatania)
  • 160 ml ciepłej wody
  • 8 g drożdży (świeżych lub suszonych)
  • łyżeczka cukru
  • łyżeczka soli
  • 2 łyżki oliwy + oliwa do wysmarowania blachy
 Drożdże rozrobić widelcem z cukrem w połowie wody. Odstawić na 10 minut, po czym jeszcze raz wymieszać. Mąkę wsypać do miski, posolić, zrobić dołek, do którego wlać zaczyn i resztę wody. Wymieszać drewnianą łyżką.
Przełożyć na wysypaną mąką stolnicę i podsypujac mąką wygniatać, aż ciasto będzie gładkie, elastyczne i nielepiące. Pod koniec walnąć kilka razy ciastem o stół. Odstawić do wyrośnięcia. Powinno podwoić swoją objętość.
Wyrośnięte ciasto zagniatać jeszcze przez minutę. Rozwałkować na pożądaną grubość i rozłożyć natłuszczonej na blasze. Odczekać 10 minut a następnie nakładać dodatki. Skropić połową oliwy i wstawić do piekarnika nagrzanego do 250 stopni. Piec ok. 15 minut. Po wyjęciu stropić resztą oliwy.

Wczoraj był Międzynarodowy Dzień Pizzy. Z tej okazji przygotowałam trzy pizze. Tak naprawdę to przypadkiem wyszły mi cztery, bo pomyliłam się przy wymierzaniu wody na trzecią i musiałam dosypać dużo mąki. Ale na tej czwartej składniki się powtarzały, więc już jej nie opisuję

1. Margherita
czyli najbardziej klasyczna z klasycznych

Dodatki:
  • puszka pomidorów (latem oczywiście świeże)
  • kulka mozzarelli
  • 10 listków świeżej bazylii
  • łyżka startego parmezanu
Pomidory (bez zalewy) posiekać, mozzarellę pokroić w plasterki. Poukładać przed pieczeniem i posypać parmezanem. Po upieczeniu posypać porwanymi listkami bazylii.

2. Z papryką, pomidorami i oliwkami

Dodatki:
  • puszka pomidorów
  • ćwierć dużej czerwonej papryki
  • garść czarnych oliwek
  • pół kostki mozzarelli
  • łyżka parmezanu
 Paprykę pokroić w paseczki a pozostałe składniki potraktować jak przy marghericie.

3. Z pomidorami, papryką i boczkiem


Dodatki:
  • puszka pomidorów
  • boczek (nie wiem ile, bo miałam resztę do wykorzystania)
  • ćwierć dużej czerwonej papryki
  • pół kostki mozzarelli
  • łyżka parmezanu
  • kilka listków świeżej bazylii
Boczek pokroić w plastry. Reszta jak wyżej.


Jak widać składniki tych trzech pizz częściowo się pokrywają. A mimo to każda z nich była zupełnie inna w smaku. Magia pizzy...

Tegoroczne święto pizzy nie pozostawi w mojej pamięci samych pozytywnych wspomnień, ale moja miłość do tego włoskiego placka pozostanie niezmieniona.

4 komentarze:

grazyna pisze...

Fajne te pizze! bardzo apetyczne, jedna w drugą :)

Dobromiła pisze...

:-) No chyba rzeczywiście, bo zniknęły bardzo szybko.

Joanna pisze...

To kiedy nas zapraszasz na degustację? ;)

Dobromiła pisze...

Kiedy tylko macie ochotę :-)