23 czerwca 2012

Sałatka świętojańska

Miała to być sałatka na Noc Kupały, odpowiedź na zaproszenie Baru Sałatkowego. Niestety nie wyrobiłam się w terminie, ale zdążyłam akurat na wigilię Świetego Jana. Natomiast pozostałe wymogi akcji, czyli wykorzystanie tylko składników dostępnych Słowianom we wczesnym średniowieczu, moja sałatka spełnia. A oto i one:

Składniki:

  • 2 małe pomarańczowe marchewki (w średniowieczu mieli i inne kolory, ale mnie one niestety nie są dostępne)
  • 2 małe brzoskwinie
  • 1 małe jabłko
  • łyżka płynnego miodu
Marchewki obrać, brzoskwinie oddzielić od pestki, z jabłka wyciąć gniazdo nasienne. Następnie wszystko pokroić w kostkę, połączyć, dodać miodu i wszystko wymieszać.


Wyszła mi z tego lekka sałatka owocowa, kwaskowa, ale lekko złamana słodyczą miodu. Akurat na początek lata.
A jako ilustracja muzyczna niech posłuży poniższa pieśń. (tylko dla cierpliwych, bo długo się rozkręca)


2 komentarze:

Kasia pisze...

dawno nie jadłam owocowej sałatki :) a tyle mamy owoców, że faktycznie i ja muszę przygotować w swojej kuchni :)

buziaczki!

Beatrice pisze...

Pięknie wygląda!